wtorek, 22 stycznia 2008

Wpis pierwszy, przedwyjazdowy || First post before leaving


Ten blog jest miejscem, gdzie będę umieszczał, w miarę na bieżąco, informacje o mojej samotnej podróży do Chin.

Jadę do Chin. :)
Konkretnie do miasta Yangshuo (o samym mieście napiszę później) w prowincji Guangxi na południu kraju, gdzie zamierzam spędzić 6 miesięcy na przekazywaniu spragnionemu zdobyczy cywilizacji ludowi chińskiemu mojej wiedzy na temat posługiwania się językiem angielskim. Od razu zaznaczam - nie jestem i nigdy później nie będę nauczycielem angielskiego... Nigdy nikogo nie uczyłem tego języka... Co więcej - nie wiem czy się do tego nadaję i mam świadomość, że nie mam dość solidnych podstaw w postaci dyplomu czy tym podobnego dokumentu żeby się tym zajmować... Ale wygląda na to, że jestem na tyle bezczelny, żeby spróbować! Bo czemu nie??!! :)
Plan zakłada wylot 28 stycznia z Gdańska, przesiadkę w Londynie, lot do Hong-Kongu gdzie będę 29 stycznia po poludniu/wieczorem, noc w Hong-Kongu, pociąg do pobliskiego Shenzhen, gdzie spotykam sie z moim "chińskim kontaktem", autobus nocny do Yangshuo. Będąc na miejscu, gdy już się zaaklimatyzuje, mam zamiar robić sobie krótkie wycieczki w okolice oraz zaplanować sierpnień - na pewno spędzę trochę czasu w Xi'an, dawnej stolicy Chin (tam też jest słynna Terakotowa Armia), oraz tydzień w Pekinie (13 - 20 stycznia, musiałem rezerwować hostel już teraz z powodu Olimiapidy) skąd zamierzam wyruszyć do Moskwy Koleją Transsyberyjską.
Generalnie cała podróż jest dla mnie pewną niewiadomą, choć mam już dużo informacji i pomocy, którą otrzymałem od mojego przyjaciela Błażeja - przebył tą samą trasę jako pierwszy w zeszłym roku, więc w zasadzie jestem jedynie nędznym imitatorem :P Ale takie rzeczy chyba warto powtarzać! Wielkie dzięki Błażej!! :)
Czy wszystko się uda? - nie wiem... Mam nadzieję, że tak, ale liczę też w tym wszystkim na dużą dawkę spontanicznośći. Im więcej tym lepiej! :)
Życzcie mi szczęścia!!

Blog będzie dwujęzyczny (zapewne do czasu aż odechce mi się tłumaczyć postów:P ) ze względu na paru moich znajomych nie-Polaków.





This blog is a place where You can find some latest news about my lonely journey to China.

I'm going to China. :)
To be specific - to the town Yangshuo (I'll write something about the city later) in the Guangxi province, south of China, where I'm about to spend 6 months teaching eager, young chinese minds english language. I must mark the fact, that I'm not a proffesional english teacher, and probably I'll never be one. But it seems that I'm insolent enough to give it a try! Cause why not??!! :)
The plan is to take a flight from Gdansk to London on the 28th on January, switch planes there, flight to Hong-Kong where I'm about to spend a night, train to nearby Shenzhen where I'm meeting my "chinese contact", taking nightbus to Yangshuo. While I'm there, I want to make some minor trips to the nearby "things-worth-seeing" and plan things to do for August - I definitely want to spend some time in Xi'an - the former capital city of China (this is also the place where the famous Terracotta Army is) and a week in Beijing (13 - 20 August, I had to already make a reservation due to the Olimpic Games). Then from Beijing to Moscow by the epic Trans-siberian Train.
Generally this whole journey is a big mistery for me. Fortunately I have a great support and help from my friend Blazej, who took the same journey last year, so I'm just a poor imitator... But I think such things are worth repeating!! Thanks Blazej!! :)
Will everything work out? I don't know.. I hope it will, but I also hope for some spontanious things to happen! :)
Wish me luck!


!!!! To all my english-speaking friends - I hope to keep this blog bilingual as long as possible, so please let me know from time to time that somebody actually reads this.. :) !!!!

4 komentarze:

Unknown pisze...

pierwszy! zawsze chciałem napisać, że jestem w czymś #1 - wreszcie mi się udało! szanownemu koledze - pawłowi - życzę w chinach wielu wrażeń. żeby czerpał z tego, co najlepsze i zostawił tam to, co najgorsze. będę śledzić kolejne wpisy, choć prawdopodobnie nie komentując ich zbyt wylewnie... let the journey begin, frodo!

Anonimowy pisze...

a ja bede #2 :o)
i niezbyt wylewnie, ale jescze raz napisze: Paweł-jestes moim idolem!
a jesli bedzie nam dane razem robic staz to pekne z dumy ;)
dbaj o siebie, nie jedz kotow.
be brave!

Anonimowy pisze...

Fifa Rafa !! Dokąd Cię wywiało ! I skąd ten pomysł z Chinczykami? Czyżbyś zamierzał nauczyć ich w końcu jeść nożem i widelcem? No i jeszcze ten powrót koleją... Niesamowita wyprawa - gratuluje odwagi i życze wielu pozytywnych wrażeń. Aaaa i pamiętaj aby utrzymać zbroję w czystości! Powodzenia !!

Anonimowy pisze...

masz moje blogoslawienstwo :)